Czekam na te wnioski ministerstwa, bo na razie to chyba wszyscy sobie zdają sprawę, że jest za wcześnie, żeby jakiekolwiek wyciągać? TBH to co opisano w artykule nie do końca mi przypomina metodę naukową. Szczególnie ta biblioteka, która najpierw skraca dzień pracy, a potem go wydłuża, ale skraca tydzień pracy o jeden dzień. Osobiście boli mnie to, bo od lat powtarzam że to skrócenie dnia pracy jest właściwym ruchem, a nie populistyczne dawanie dodatkowego dnia wolnego. Niestety, chyba na poważne podejście do zbadania tematu w naszych warunkach ciężko liczyć, i pozostanie się "cieszyć" chociaż tym 4-dniowym tygodniem.