Spyke

Posts

palestyna·wolna Palestyna byWyrak

E. Olmert: Izrael prowadzi systematyczną kampanię czystek etnicznych i zbrodni przeciwko ludzkości na Zachodnim Brzegu

Artyuł b. premiera Izraela ukazał się dziś w Haaretz:

To bezprecedensowe i surowe oskarżenia pod adresem izraelskiego rządu i resortu obrony, zwłaszcza ze strony byłego premiera. Ale po latach powściągliwości nie mam innego wyjścia, jak je wysunąć. Walka z żydowskim terroryzmem na Zachodnim Brzegu musi przejść do kolejnego etapu i być prowadzona z większą determinacją. Codzienny terroryzm, którym zarządza, kieruje, zachęca i wspiera rząd Izraela, nie może być dłużej tolerowany. To, co dzieje się dziś na Zachodnim Brzegu, nie jest dziełem „70 dzieci… z rozbitych domów”, jak próbował kiedyś, nieszczerze, twierdzić premier Beniamin Netanjahu. Nie są to też zbrodnie małej, anomalnej mniejszości wśród mieszkańców osiedli, jak często twierdzą niektórzy przywódcy ruchu osadniczego. Dziś trzeba powiedzieć, że Państwo Izrael prowadzi zorganizowaną, systematyczną, finansowaną przez państwo kampanię czystek etnicznych i zbrodni przeciwko ludzkości. Nie w Strefie Gazy, nie w południowym Libanie, nie w Syrii, ale na obszarach Zachodniego Brzegu, które znajdują się pod wyłączną kontrolą bezpieczeństwa państwa i jego aparatu bezpieczeństwa oraz organów ścigania. Na czele tej kampanii stoją premier, minister obrony Israel Katz i oczywiście reszta gabinetu. Siła napędowa tych działań znajduje odzwierciedlenie w oświadczeniach i działaniach wysokich rangą ministrów, którzy dążą do pełnej aneksji Zachodniego Brzegu bez pozostawienia tam palestyńskich mieszkańców. Mam na myśli w szczególności Itamara Ben-Gvira, Bezalela Smotricza i innych ministrów, którzy słowem i czynem popierają politykę sprowadzającą się do wydalenia palestyńskich mieszkańców. To ostre słowa. Nigdy wcześniej nie padły tak poważne oskarżenia pod adresem izraelskiego rządu i całego sektora obronnego, a już na pewno nie ze strony osoby, która niegdyś ponosiła ostateczną odpowiedzialność za bezpieczeństwo Izraela. Jednak po długim i bolesnym okresie powściągliwości nie ma innego wyjścia, jak tylko powiedzieć te rzeczy wprost i w całości.

Nic nie usprawiedliwia przymykania oczu na to, co dzieje się codziennie w palestyńskich wioskach na Zachodnim Brzegu: pogromy, ranni dzieci i dorośli w domach i poza nimi, podpalane pola i mienie oraz masowe kradzieże – zwłaszcza bydła i owiec, głównego źródła utrzymania wielu mieszkańców. W obliczu tego wszystkiego nie sposób zachować spokoju, wybaczyć ani nie chcieć skonfrontować się ze sprawcami, ich zwolennikami i przywódcami. Palestyńczyk ogląda zniszczenia wewnątrz meczetu, który rzekomo został spalony w nocy przez izraelskich osadników w wiosce Dżiljlia na Zachodnim Brzegu, na północ od miasta Ramallah, 17 czerwca 2026 r. Palestyńczyk ogląda zniszczenia wewnątrz meczetu, który rzekomo został spalony w nocy przez izraelskich osadników w wiosce Dżiljlia na Zachodnim Brzegu, na północ od miasta Ramallah, 17 czerwca 2026 r. Źródło: AFP/ILIA JEFIMOWICZ W ciągu ostatnich dwóch lat Izrael był oskarżany na niemal każdej arenie międzynarodowej – w tym przez zaprzyjaźnione kraje, które wspierały go w czasach konfliktów i kryzysów – o popełnienie ludobójstwa w Strefie Gazy. Przy każdej okazji powtarzałem, że Izrael nie popełnił ani nie zamierzał popełnić ludobójstwa w Strefie Gazy. To prawda, że ​​Izrael prowadził wojnę po okrutnej masakrze dokonanej przez Hamas 7 października z brutalnością, a czasami poprzez działania, które można określić jedynie jako zbrodnie wojenne. Wszyscy wiemy, że takie rzeczy miały miejsce, nawet jeśli nie chcieliśmy się do tego przyznać. Rząd jednak nie prowadził polityki ludobójstwa ani nie wspierał świadomie i systematycznie działań, które spełniają prawną definicję ludobójstwa

Kilkakrotnie, w tym w Haaretz, przyznawałem, że zbrodnie wojenne rzeczywiście zostały popełnione. Zagraniczne media chętnie słuchały, jak oskarżam rząd o odpowiedzialność za te zbrodnie i twierdzę, że zostały one popełnione za wiedzą i zgodą jego przywódców. Sprzeciwiłem się tej interpretacji i nie żałuję. Wiem, że wielu, którzy walczyli w Gazie i brali udział w niektórych z jej najcięższych epizodów, nadal zmaga się z poczuciem winy z powodu działań podjętych przez nich samych lub ich jednostki. Wielu pilotów również zmaga się z emocjonalnym ciężarem operacji, które doprowadziły do ​​śmierci niewinnych cywilów. Niektórzy sami mi o tym mówili. Ale izraelscy żołnierze – czy to w siłach powietrznych, artylerii, korpusach pancernych, czy piechocie – nie byli tymi, którzy wyznaczali cele ani je ustalali. Wykonywali rozkazy. Rozkazy te były czasami lekkomyślne lub nieprzemyślane, a często wydawane bez należytego uwzględnienia strat cywilnych, jakie mogły spowodować. Nie było jednak żadnej świadomej decyzji, żadnej przemyślanej polityki – rządu ani żadnego z jego członków – zezwalającej na działania mające na celu masowe zabójstwa. Dlatego, nawet jeśli w Gazie doszło do zbrodni, których nie można zignorować ani zaprzeczyć, nie stała za nimi żadna polityka rządu, a tym samym nie było uzasadnienia dla wydawania nakazów aresztowania premiera, ministra obrony ani wysokich rangą dowódców wojskowych. W to wierzyłem wtedy i w to wierzę dzisiaj. Te wnioski nie odnoszą się do tego, co działo się na Zachodnim Brzegu w ostatnich latach, a zwłaszcza w ostatnich miesiącach. W tym miejscu nie waham się przypisać rządowi bezpośredniej i natychmiastowej odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i czystki etniczne skierowane przeciwko setkom tysięcy Palestyńczyków, którzy nie są zaangażowani w terroryzm, bezpośrednio ani pośrednio.

Tysiące osadników zamieszanych w te zbrodnie nie mogłyby działać bez pomocy, ochrony, wsparcia i finansowania zapewnianego przez agencje rządowe zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym. Zbrodnie tej skali – w tym poważne wykorzystywanie seksualne, nawet jeśli nie do końca takie, jak opisuje to Nicholas Kristof w „The New York Times” – nie byłyby możliwe bez wsparcia na każdym etapie. Policja izraelska jest w praktyce partnerem w tym, co dzieje się na Zachodnim Brzegu. Nie podejmuje prób zapobiegania tym aktom, mimo że ma taki obowiązek. W wielu przypadkach siły bezpieczeństwa aktywnie wspierają żydowskich terrorystów – i, co zaskakujące, prawie zawsze aresztuje się palestyńskie ofiary, a nie sprawców. Żołnierz izraelski stoi na straży na dachu palestyńskiego domu, który jest burzony buldożerami, ponieważ – jak twierdzą władze Izraela – został zbudowany bez pozwolenia. Dom ten znajduje się w wiosce Ar-Rifaiyya, na południe od Hebronu na Zachodnim Brzegu, 17 czerwca 2026 r. Żołnierz izraelski stoi na straży na dachu palestyńskiego domu, który jest burzony buldożerami, ponieważ – jak twierdzą władze Izraela – został zbudowany bez pozwolenia. Dom ten znajduje się w wiosce Ar-Rifaiyya, na południe od Hebronu na Zachodnim Brzegu, 17 czerwca 2026 r. Źródło: AFP/HAZEM BADER Zbyt wiele razy zdarzało się, że żołnierze Sił Obronnych Izraela, zarówno poborowi, jak i rezerwiści, brali udział w napaściach i atakach na Palestyńczyków. Rzecznik Sił Obronnych Izraela rutynowo odpowiada, że ​​takie incydenty nie odzwierciedlają wartości ani polityki armii. Stało się to jednak czymś więcej niż pustym rytuałem. W rzeczywistości żołnierze w różnych miejscach nadal biorą udział w brutalnych, a czasami nawet śmiertelnych atakach na mieszkańców Palestyny. Nie można również ignorować niepowodzeń Szin Bet w zapobieganiu i ujawnianiu żydowskiego terroryzmu. Krajowa agencja wywiadowcza, podobnie jak Siły Obronne Izraela (IDF), jest dla mnie niezwykle ważna. Przez wiele lat ściśle współpracowałem z jej dowódcami i agentami, poznając ich poświęcenie, odwagę i profesjonalizm. Ale znam również ich możliwości. Nie ma przekonującego wytłumaczenia, dlaczego Szin Bet nie wykorzystuje dostępnych środków do walki z szerzącym się żydowskim terroryzmem na Zachodnim Brzegu. Agencja ponosi odpowiedzialność za zapobieganie terroryzmowi, niezależnie od tego, czy chodzi o terroryzm palestyński – misję, którą realizuje z dużym powodzeniem – czy żydowski. Te niepowodzenia nie rozpoczęły się za obecnego szefa Szin Bet i nie jest to próba zdyskredytowania go w uzasadnionej debacie wokół jego nominacji. Są to długotrwałe niepowodzenia i nie ma powodu, by uznawać je za nieuniknione. Izraelskie organy ścigania mają obowiązek podjąć niezbędne kroki, aby powstrzymać działania Żydów na Zachodnim Brzegu. Biorąc jednak pod uwagę pewność, że rząd nie podejmie działań, że minister obrony nadal będzie odmawiał wydawania administracyjnych nakazów zatrzymania podejrzanych Żydów, że policja będzie nadal współpracować ze sprawcami, a wojsko będzie nadal przymykać oczy, istnieje realna możliwość, że społeczność międzynarodowa podejmie znacznie bardziej zdecydowane działania przeciwko osobom, organizacjom i rządowi odpowiedzialnym za te zbrodnie.

Administracja USA i rządy europejskie – koordynując swoje systemy śledcze i ścigania – mogą w końcu zrobić to, czego do tej pory nie zrobiły władze Izraela: podjąć działania przeciwko terroryzmowi, który Izrael nadal toleruje na terytoriach pod swoją kontrolą i odpowiedzialnością. Jest również prawdopodobne, że Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze podejmie bardziej ukierunkowane i zdecydowane środki przeciwko przywódcom i sprawcom, z których wielu jest dobrze znanych i łatwych do zidentyfikowania, w celu ograniczenia tych przestępstw. Instynktowną reakcją żydowskich terrorystów i ich zwolenników – a czasami wielu porządnych i dobrze nastawionych Izraelczyków – jest odrzucanie krytyki, wrogości wobec Izraelczyków za granicą lub działań przeciwko izraelskim i żydowskim instytucjom jako antysemityzmu. Antysemityzm niewątpliwie istnieje i nasilił się w ostatnich latach. Jest on stałym elementem historii Żydów. Nie należy go jednak mylić z potępieniem działań rządu Izraela ani ze sprzeciwem wobec polityki i działań podejmowanych w imieniu Izraela.

Czy ktokolwiek naprawdę wierzy, że przemoc, jaką Izraelczycy stosują wobec Palestyńczyków, można po prostu zignorować – i że ludzie na całym świecie, widząc zniszczenia, nienawiść, prześladowania, podpalenia i brutalność Izraelczyków, przymkną na to oczy, tak jak wielu z nas tutaj? Czas położyć kres samozadowoleniu, hipokryzji i szaradzie – i stawić czoła wewnętrznym wrogom.

View original on szmer.info
7
radar·kalendarz wydarzeńbyWyrak

„To tylko jedzenie?” - dostęp do żywności w czasach kryzysu Film+ Dyskusja

cross-postowane z: https://szmer.info/post/14010689

W przedostatni weekend maja chcemy Was zaprosić na wydarzenie, które organizujemy we współpracy z Green REV Institute i Roślinną Szkołą poświęcone tematyce prawa do jedzenia - jednego z podstawowych praw człowieka, które coraz bardziej zagrożone jest przez narastające kryzysy takie jak bezdomność, kryzys migracyjny czy katastrofa klimatyczna. W sobotę 23 maja na Banhofie odbędzie się projekcja filmu dokumentalnego „To tylko jedzenie” a następnie debata, w której wezmą osoby zajmujące się wspieraniem ludzi w kryzysie: pracowniczka socjalna, ratowniczka medyczna oraz aktywistki i aktywiści inicjatyw społecznych w tym Food Not Bomb, Green REC Institute i No Borders.

View original on szmer.info
3
palestyna·wolna Palestyna byWyrak

"Antysemicki" atak w Niemczech okazał się operacją false flag

Na początku stycznia nieznani sprawcy podpalili budynek na działce należącej do Andreasa Büttnera komisarza ds. antysemityzmu landu Brandeburgia oraz namalowali na ścianie czerwony trójką, symbol używany przez Hamas. Pondatko na skrzynkę mejlową parlamentu Brandenburgii wysłano mail z pogróżkami. Uznano to za atak o podłożu antysemickim i przyznano komisarzowi ochronę.

We wtorek okazało się, że sprawcami tych czynów są współpracownicy biznesowi Büttnera. „Jestem zszokowany” – kontynuował Büttner – „jeśli ci dwaj rzeczywiście są sprawcami, to moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z antysemityzmem”. Powiedział, że nie ma na to żadnego wytłumaczenia. Wyraził nadzieję, że policja szybko znajdzie motyw.

"Antysemicki" atak w Niemczech okazał się operacją false flaghttps://www.rbb24.de/politik/beitrag/2026/04/brandenburg-anschlag-antisemitismus-beauftragter-buettner-verdaechtige-ermittlung.htmlOpen linkView original on szmer.info
7
palestyna·wolna Palestyna byWyrak

Żydowska organizacja antysyjonistyczna wygrała z niemieckim rządem w sądzie

Stowarzyszenie „Żydowski Głos na rzecz Sprawiedliwego Pokoju na Bliskim Wschodzie – EJJP e.V. Niemcy” nie może zostać uznane za potwierdzoną organizację ekstremistyczną w raporcie Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 2024 roku dotyczącym ochrony konstytucji. Tak orzekł niemiecki sąd administracyjny. Oznacza to, że stowarzyszenie będzie wykreślone z listy organizacji ekstremistycznych.

To kolejny wygrany proces tego stowarzyszenia przeciw niemieckim władzom. W grudniu ubr. Berliński Sąd Administracyjny orzekł że zakaz i rozwiązanie organizowanego przez nie Kongresu Palestyńskiego w Berlinie w 2024 było naruszeniem prawa.

https://www.wsws.org/en/articles/2025/12/04/kmzy-d04.html

Z kolei lewicowe centrum kultury Oyoun wygrało wcześniej w sądzie proces przeciwko Senatowi Miasta Berlin, który wycofał dofinansowanie dla tej placówki po tym jak udostępniła swoją przestrzeń dla Żydowskiego Głosu" na zorganizowanie propalestyńskiego wydarzenia. Te trzy wyroki są przykładem jak władze Niemiec łamią konstytucję w celu uciszania krytyków Izraela.

https://www.the-berliner.com/english-news-berlin/israel-palestine-free-speech-oyoun-joe-chialo-legal-victory-fight-against-funding-withdrawal/

Żydowska organizacja antysyjonistyczna wygrała z niemieckim rządem w sądziehttps://www.berlin.de/gerichte/verwaltungsgericht/presse/pressemitteilungen/2026/pressemitteilung.1665248.phpOpen linkView original on szmer.info
9
palestyna·wolna Palestyna byWyrak

NYT: Jak Izrael wpakował USA w wojnę z Iranem

Z profilu Historia jakiej nie znacie na Fb:

Dochodzenie amerykańskich dziennikarzy, Jonathana Swana i Maggie Haberman, które ma przybrać formę książki, może poważnie wstrząsnąć ruchem MAGA. Miało być „przywracanie wielkości Ameryce”, a jest konflikt, który coraz częściej oceniany jest jako strategiczny błąd — i to w dużej mierze inspirowany przez Izrael.

W najnowszym artykule The New York Times autorzy opisują kulisy decyzji Donalda Trumpa o rozpoczęciu wojny z Iranem. Choć formalnie była ona efektem wewnętrznych debat w Białym Domu, kluczową rolę odegrał silny wpływ strony izraelskiej. Punktem zwrotnym było spotkanie z lutego 2026 roku, podczas którego premier Izraela, Binjamin Netanjahu, przedstawił szczegółową wizję operacji militarnej przeciwko Iranowi.

11 lutego Netanjahu pojawił się w Białym Domu, gdzie w wąskim gronie odbyła się tajna prezentacja analiz izraelskiego wywiadu. Wspierany przez szefa Mossadu i wojskowych, zaprezentował scenariusz szybkiego i skutecznego uderzenia. Plan zakładał: zniszczenie programu rakietowego Iranu, eliminację kluczowych przywódców, wywołanie wewnętrznych niepokojów, a w konsekwencji zmianę władzy. Historia pokazuje, że podobne scenariusze były już w Iranie realizowane w przeszłości. W odcinku o wojnach USA o ropę opowiadałem Wam o przewrocie z roku 1953, który został przeprowadzony przez CIA. Trump zareagował pozytywnie — według relacji miał powiedzieć: „Brzmi dobrze”.

Już następnego dnia amerykańskie służby wywiadowcze przedstawiły prezydentowi USA własną ocenę. Szef CIA John Ratcliffe uznał kluczowe elementy planu — zwłaszcza dotyczące zmiany reżimu — za nierealistyczne. Podobne wątpliwości zgłaszał wiceprezydent JD Vance, który był najbardziej zdecydowanym przeciwnikiem pełnoskalowej wojny.

Trumpowi sygnalizowano również, że izraelscy decydenci mają tendencję do przedstawiania zbyt optymistycznych scenariuszy militarnych jako elementu negocjacyjnego wobec USA. W administracji nie było jednomyślności. Pete Hegseth, sekretarz obrony, był zdecydowanym zwolennikiem ataku. Pojawiają się przy tym pytania o potencjalny konflikt interesów związany z jego prywatnymi inwestycjami w sektorze zbrojeniowym. Jednocześnie wojskowi, w tym gen. Dan Caine, ostrzegali przed wyczerpaniem zapasów broni i poważnymi trudnościami strategicznymi. Mimo tych zastrzeżeń większość doradców ostatecznie podporządkowała się decyzji prezydenta.

Pod koniec lutego pojawiła się nowa informacja wywiadowcza: najwyższe władze Iranu, w tym ajatollah, miały zebrać się w jednym miejscu — co stwarzało wyjątkową okazję do uderzenia. Równolegle negocjacje prowadzone przez inwestora i zięcia Trumpa Jareda Kushnera zakończyły się fiaskiem. Iran odrzucił propozycję kompromisu.

26 lutego odbyło się decydujące spotkanie. Po wysłuchaniu wszystkich opinii Trump stwierdził: „Myślę, że musimy to zrobić”. Następnego dnia, na pokładzie Air Force One, zatwierdził operację „Operation Epic Fury”.

To co mamy dziś trudno uznać za sukces USA. Zresztą planuję odcinek o największych porażkach tego kraju w powojennej historii świata i ta operacja kwalifikuje się do TOP5. Pod względem finansowym konflikt już na wczesnym etapie pochłonął dziesiątki miliardów dolarów — szacunkowo od 30 do 50 miliardów. Intensywne działania mogą kosztować nawet około miliarda dolarów dziennie. Największe obciążenia pojawią się jednak później: opieka nad weteranami, odbudowa oraz długotrwała obecność militarna mogą podnieść całkowity koszt do setek miliardów dolarów, jak miało to miejsce w Iraku czy Afganistanie.

Koszty ludzkie są już znaczące, choć nadal niepełne. Szacuje się, że zginęło kilka tysięcy osób, a miliony zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów. Wśród Amerykanów potwierdzono pierwsze straty — kilkunastu zabitych żołnierzy i kilkuset rannych.

Wpływ globalny jest równie poważny. Konflikt destabilizuje Bliski Wschód, zwiększa ryzyko eskalacji i wpływa na światową gospodarkę — szczególnie poprzez wzrost cen energii i zakłócenia handlu. Może także prowadzić do kryzysów humanitarnych i nowych fal migracji.

Najbardziej złożony jest wpływ na pozycję Stanów Zjednoczonych. Choć wojna pokazuje ich siłę militarną, niesie jednocześnie ryzyko długoterminowego osłabienia. Zużycie zasobów, podziały wewnętrzne oraz rosnąca krytyka międzynarodowa mogą podważyć wiarygodność USA. Dodatkowo państwa takie jak Chiny czy Rosja mogą wykorzystać sytuację do wzmocnienia własnej pozycji.

View original on szmer.info
2
radar·kalendarz wydarzeńbyWyrak

Republika Węglowa - spotkanie z Darkiem Zalegą wokół alternatywnej historii Śląska

cross-postowane z: https://szmer.info/post/13363367

W najnowszej swojej książce pt. „Republika Węglowa”, Darek Zalega, historyk, dziennikarz, badacz ludowej historii Śląska przedstawia alternatywne wizje historii naszego regionu. Zwraca w niej uwagę m.in. na wątek radykalizmu społecznego w trakcie powstań śląskich, który mógł zmienić historię Śląska. Na ile te alternatywy były realistyczne i jak potoczyłyby się losy Ślązaczek i Ślązaków gdyby się spełniły, o tym porozmawiamy podczas spotkania na Banhofie.

11 kwietnia, 17.00

Banhof, Katowice Kordeckiego 5

View original on szmer.info
6
mieszkalnictwo·[pato]mieszkalnictwobyWyrak

Kryzys mieszkaniowy napędza nastroje antyukraińskie i antyUE

Sprawdza się to, przed czym ostrzegali w 2022 r. lewicowi działacze i ekonomiści. Połączenie polskiego patologicznie liberalnego rynku mieszkań, pazerności czynszojadów i napływu w krótkim czasie dużej liczby migrantów do miast doprowadziło ceny mieszkań do eksplozji, do czego jeszcze dokładają kolejne pomysły rządzących typu dotowanie kredytów. W Wielkiej Brytanii, na której patologicznych rozwiązaniach mieszkaniowych wzoruje się Polska, to właśnie narracja, że Polacy są winni wzrostowi cen mieszkań doprowadziła do Brexitu.

U nas jeśli ekipa Uśmiechniętej Polski się nie opamięta i nie wyzbędzie swojego fundamentalizmu neoliberalnego w kwestii mieszkalnictwa będzie podobnie. Rosnące nastroje antyukraińskie i antyunijne doprowadzą za kilka lat do władzy skrajną prawicę jawnie prorosyjską. Obawiam się że w perspektywie 10-15 realny jest Polexit i złożenie hołdu lennego Rosji.

View original on szmer.info
8
radar·kalendarz wydarzeńbyWyrak

Benefit na FnB Katowice 12.01.24 Chorzów

Siema. Rusza kolejny sezon akcji Jedzenie Zamiast Bomb w Katowicach. Dlatego zapraszamy wszystkich na przyłączenie się do naszych działań, a w styczniu na gig benefitowy, z którego dochód przeznaczymy na pokrycie kosztów. Zagrają: Gestas - Gdzieś pomiędzy grindcore, hc punk a black metalusiem. Ani do tańca, ani do różańca. https://www.facebook.com/GestasBand BUNKIER - kapela punkowa powstała w latach 90tych w Wodzisławiu Śl. https://www.facebook.com/bunkierpunk Escalation - thrash/melodic death Zagłębie/Śląsk https://www.facebook.com/EscalationOfficial Moira - band from Bielsko-Biała, playing something close to dark hardcore. No prejudices, no dogmas, no complexes https://www.facebook.com/moirapl

View original on szmer.info
9

Skandynawia strajkuje przeciw Tesli

Elon Musk nie chce zawrzeć układu pracy z 130 mechanikami Tesli dlatego w Szwecji rozpoczął się strajk solidarnościowy różnych branż do którego przyłączyły się ZZ z krajów sąsiednich. Strajkują pocztowcy, budowlańcy, elektrycy, pracownicy portów a nawet muzycy.

Strajki solidarnościowe to najskuteczniejsze narzędzie walki o prawa pracownicze, dlatego są zakazane w USA i Polsce.

https://intermodalnews.pl/2023/12/08/dokerzy-z-finlandii-danii-i-norwegii-przylaczyli-sie-do-szwedzkiego-strajku-przeciw-tesli/Open linkView original on szmer.info
9
palestyna·wolna Palestyna byWyrak

"Przymusowe przesiedlenie 2,3 mln Palestyńczyków na Synaj?"

"Gazie czas się kończy". Potrzebna jest międzynarodowa interwencja

Katarzyna Juszczak van Rooijen

Witaj w JedenNewsDziennie.pl. Dziś zajmujemy się sytuacją w Strefie Gazy. Oto najważniejsze punkty materiału: Liczba ofiar w Strefie Gazy przekroczyła 9 tysięcy. "Gazie czas się kończy" - ostrzegają eksperci ONZ i żądają zawieszenia broni "Sytuacja jest beznadziejna". Potrzebna jest międzynarodowa interwencja. "Potrzebujemy międzynarodowych wojsk między Izraelem a Gazą. Chodzi o interwencję, która umieści Gazę w nowym miejscu i otworzy ją na świat" Od początku wojny Izrael regularnie prowadzi operacje na Zachodnim Brzegu. “Osadnicy żydowscy działają w odwecie" Co dalej? "Izrael jest bardzo silny, my możemy zniszczyć Hamas w ciągu kilku dni, ale jaka będzie tego cena w Gazie i w Izraelu? Liczby zabitych już teraz są straszne" następna sekcja Liczba ofiar w Strefie Gazy przekroczyła 9 tysięcy. "Gazie czas się kończy" - ostrzegają eksperci ONZ i żądają zawieszenia broni

Liczba ofiar izraelskiej operacji militarnej w Strefie Gazy przekroczyła 9000. Palestyńskie władze w Strefie podają, że ponad 20 tysięcy osób zostało rannych. "Gazie czas się kończy" - ostrzegają eksperci ONZ i aby zapobiec ludobójstwu, żądają zawieszenia broni.

Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus napisał na X, że z 36 szpitali w Strefie Gazy 14 jest obecnie zamkniętych. Część szpitali została zamknięta z powodu braku paliwa, część została uszkodzona podczas izraelskich bombardowań. Holenderskie media cytują głównego pediatrę w szpitalu Kamal Adwan w północnej Strefie Gazy. Hussam Abu Safija mówi o braku podstawowych instrumentów medycznych, leków przeciwbólowych i antybiotyków oraz operacjach wykonywanych przy świetle telefonu komórkowego. "Aby oczyścić rany dzieci, musiałem używać chloru zmieszanego z wodą". Organizacja pomocowa Care podała, że kobiety coraz częściej muszą przechodzić cesarskie cięcie bez znieczulenia.

Skalę zniszczeń pokazują zdjęcia satelitarne przeanalizowane przez dwóch naukowców Jamona van den Hoeka z Oregon State University i Coreya Schera z Cuny Graduate Center.

Z opublikowanej przez "New York Times" analizy wynika, że ¼ zabudowań w tej enklawie została uszkodzona lub zburzona. Badacze podali szacunkową liczbę budynków - od 38200 do 44500. Na zdjęciach widać zniszczenia, nie tylko w północnej i środkowej części Strefy, ale także na południu, gdzie na wezwania izraelskiej armii mieli schronić się uciekający przed bombardowaniami Palestyńczycy. następna sekcja "Sytuacja jest beznadziejna”. Potrzebna jest międzynarodowa interwencja. "Potrzebujemy międzynarodowych wojsk między Izraelem a Gazą. Chodzi o interwencję, która umieści Gazę w nowym miejscu i otworzy ją na świat"

Podczas gdy izraelskie lotnictwo nieustannie bombarduje Strefę Gazy, żołnierze prowadzą operację lądową. W opinii izraelskiego dziennikarza i felietonisty z dziennika "Haaretz" Gideona Levy’ego nikt nie zna odpowiedzi na pytanie, co będzie po zakończonej operacji wojskowej.

  • Można zabić ludzi Hamasu, ale Hamas to jest coś więcej niż tylko ludzie. Co dostaniemy potem? - to jest pytanie. Sytuacja jest beznadziejna, ale jeśli przerodzi się w coś bardziej skomplikowanego, jak wojna regionalna, wówczas może świat zacznie działać. Wszystko zależy tutaj od wspólnoty międzynarodowej, bo te dwie strony nie mogą rozwiązać tego konfliktu. I nie chodzi tutaj o kolejne słowa czy pieniądze.

Zdaniem eksperta Izrael i Gaza potrzebują międzynarodowej interwencji.

  • Nie chodzi o wojska ONZ, które stacjonują w Libanie i są bez znaczenia. Potrzebujemy międzynarodowej interwencji, międzynarodowych wojsk między Izraelem a Gazą. Chodzi o interwencję, która umieści Gazę w nowym miejscu i otworzy ją na świat. Potrzebujemy znieść blokadę, zbudować dla nich lotniska, porty i dać im żyć. Potrzebujemy też międzynarodowej kontroli Gazy przez pierwszy okres. Pytanie, czy świat jest gotowy to zrobić? W przeciwnym wypadku będziemy żyć od wojny do wojny - mówi w rozmowie z jedennewsdziennie.pl.

O przekazaniu tymczasowej kontroli nad Gazą krajom trzecim mówił były premier Izraela i minister obrony Ehud Barak w wywiadzie dla holenderskiej telewizji NOS. W rozmowie nawiązał do operacji militarnej prowadzonej w Gazie na przełomie 2008-2009 roku. - Wówczas jeszcze mieliśmy nadzieję, że pewne zrozumienie może się zrodzić z konfliktu, które da całemu regionowi kilka lat spokoju i napięcia opadną. I warto było. Wówczas jako minister obrony próbowałem rozmawiać z Egiptem, że nawet jeśli przejmiemy całą Gazę, będziemy mieli szansę przekazać władzę wielonarodowym siłom arabskim, pod przywództwem Maroka, Egiptu, Emiratów Arabskich, Bahrajnu i innych krajów. Mieliby oni przejąć władzę od nas na krótki okres czasu, np: pół roku i potem przekazać władzę uznawanym przez świat władzom Autonomii Palestyńskiej. Okazało się, że Egipt nie był gotowy tego zrobić, gdyby nastąpiło to po izraelskim ataku. Mam nadzieję, że teraz wszystko się zmieni i może znajdziemy siły, które przejmą władzę po Hamasie, ale my nie możemy naciskać.

  • To dobry pomysł, ale oni (władze Autonomii Palestyńskiej - red.) nie są w stanie niczego zrobić - uważa Gideon Levy. - Są słabi, skorumpowani, władze są sparaliżowane. Nie można wziąć kilku "kukiełek" i wstawić do Gazy. Gaza ich nie chce. Arabskie kraje mają zaś problem z własną opinią publiczną. Ludzie są zszokowani tym, co widzą w Gazie. Krytykują normalizację stosunków z Izraelem z kilku powodów. Nie chcą, aby ich rządy współpracowały z krajem, który zabija tyle dzieci i niewinnych ludzi. Ich opinia publiczna, podobnie jak w Europie, jest bardzo antyizraelska. A prawie wszystkie rządy krajów arabskich, z wyjątkiem Iranu, chcą, aby Hamas został zniszczony przez Izrael. Europa jest bardziej skomplikowanym przypadkiem. Z jednej strony rozumiem solidarność z Palestyńczykami. Z drugiej nie możecie ignorować faktu, że miał miejsce barbarzyński atak na izraelskie terytorium, skierowany przeciwko tysiącom niewinnych ludzi, dzieci, osób starszych, kobiet. Tam miały miejsce straszne sceny. Hamas zamordował 1400 naszych obywateli. Nie możemy uznać, że się nic nie stało.

Z izraelskiego ministerstwa wywiadu wyciekł kilka dni temu dokument sugerujący rozwiązanie konfliktu poprzez przymusowe i trwałe przesiedlenie 2,3 miliona Palestyńczyków na egipski Półwysep Synaj. - To jest absolutnie niemożliwe. Po pierwsze Egipt Palestyńczyków nie chce. Po drugie Palestyńczycy nie są na to gotowi. Po trzecie byłoby to przestępstwo przeciwko ludzkości. Egipt ma swoje problemy. Też ekonomicznie i politycznie nie mógłby sobie z tym poradzić. To nie jest poważny pomysł - powiedział Gideon Levy. następna sekcja Od początku wojny Izrael regularnie prowadzi operacje na Zachodnim Brzegu. "Osadnicy żydowscy działają w odwecie"

Jak twierdzi armia, są one skierowane głównie przeciwko członkom Hamasu, ale do aresztu trafiają także członkowie Fatahu, który rządzi na Zachodnim Brzegu. Według danych ministerstwa zdrowia Autonomii Palestyńskiej od 7 października izraelscy żołnierze zabili co najmniej 122 Palestyńczyków, a prawie 1800 zostało aresztowanych. Read Debiy odpowiedzialny za sprawy społeczne na An-Najah National University w Nablus na Zachodnim Brzegu opisuje w rozmowie z jedennewsdziennie.pl sytuację w swoim mieście.

  • Stacjonarne zajęcia na uniwersytecie są odwołane. Studenci uczą się zdalnie. Miasta i miasteczka są zablokowane, przez co nie można się przemieszczać. Osadnicy żydowscy za przyzwoleniem wojska atakują rolników i pasterzy. Biją ich, niszczą ich domy i zmuszają do wyniesienia się. Premier Netanjahu próbuje wykorzystać sytuację i przyspieszyć na Zachodnim Brzegu realizację strategicznego planu syjonistów z izraelskiego rządu, aby przejąć ziemię bez ich mieszkańców - mówił nam Read Debiy.

Gideon Levy, który od lat opowiada się przeciwko osadnictwu żydowskiemu, nie ma wątpliwości, że osadnicy działają w odwecie za wojnę. - Oni tam szaleją, robią straszne rzeczy. Teraz możesz pojechać na Zachodni Brzeg i zamordować pasterza, i nie będzie prowadzone żadne dochodzenie. Nikt się nie przejmuje tym, co się tam dzieje, może z wyjątkiem Amerykanów. Martwi mnie to, że nikt nie reaguje.

Wielu ekspertów uważa, że jednym z powodów, dla których proces pokojowy stanął w miejscu, była rozbudowa osiedli żydowskich na palestyńskich terytoriach. Osadnictwo żydowskie jest uznawane przez wspólnotę międzynarodową za nielegalne. następna sekcja Co dalej? "Izrael jest bardzo silny, my możemy zniszczyć Hamas w ciągu kilku dni, ale jaka będzie tego cena w Gazie i w Izraelu? Liczby zabitych już teraz są straszne"

Gideon Levy dziennikarz "Haaretz": - Jesteśmy na początku operacji i nie wiemy, czego oczekiwać. Izrael jest bardzo silny, my możemy zniszczyć Hamas w ciągu kilku dni, ale jaka będzie tego cena w Gazie i w Izraelu? Zniszczenia i liczby zabitych już teraz są straszne.

Ehud Barak były premier i minister obrony Izraela: - Z powodu ostatniej sytuacji wszystkie rozmowy o pokoju są opóźnione. Ten atak nie przybliża pokoju między nami. To przynosi tylko więcej nienawiści i nawoływań do odwetu. Wierzę, że ostateczną wizją dla Izraela musi być powstanie dwóch państw, poluzowanie relacji z Palestyńczykami. następna sekcja Cytat na koniec

"Potrzebujemy międzynarodowej interwencji, międzynarodowych wojsk między Izraelem a Gazą. Chodzi o interwencję, która umieści Gazę w nowym miejscu i otworzy ją na świat. Potrzebujemy znieść blokadę, zbudować dla nich lotniska, porty i dać im żyć. Potrzebujemy też międzynarodowej kontroli Gazy przez pierwszy okres. Pytanie, czy świat jest gotowy to zrobić? W przeciwnym wypadku będziemy żyć od wojny do wojny"

Gideon Levy - dziennikarz i felietonista dziennika "Haaretz"

"Przymusowe przesiedlenie 2,3 mln Palestyńczyków na Synaj?"https://jedennewsdziennie.pl/#id=102Open linkView original on szmer.info
5
antifa·ANTIFA!byWyrak

Michał Kempa: Jak wyleczyłem się z korwinizmu

Naprawdę fajny wywiad o tym jak dużym zagrożeniem jest dziś Konfederacja. Sporo ostrych słów pod adresem liberalnych mediów, które nie dostrzegają tego:

"Nie mogę ze spokojnym sumieniem słuchać niektórych programów TVN, w których nikt nie widzi szerzej poza Kaczyńskiego. Że tylko Kaczyński jest zagrożeniem dla Polski, więc jak już sobie z nim poradzimy, to wszystko będzie cacy. Nie widzą zupełnie, że pojawiają się inne zagrożenia. Przejawem tego rodzaju kalkulacji była ta cała gra w zepchnięcie Hołowni i Kosiniaka-Kamysza pod próg, czy też zagonienie ich na listy KO. Tak, żeby na opozycji rządził tylko Donald Tusk. Przecież wszyscy widzieli, jak bardzo mogło to pomóc Konfederacji. Przeraża mnie, że nie ma zastanowienia, co się będzie działo w tym kraju, jeśli w Sejmie będziemy mieli kilkudziesięciu Braunów, Korwinów i Mentzenów. "

Michał Kempa: Jak wyleczyłem się z korwinizmuhttps://oko.press/michal-kempa-jak-wyleczylem-sie-z-korwinizmu?Open linkView original on szmer.info
15
news·Informacje ze świata byWyrak

Masowe zabójstwa migrantów na granicy Arabii Saudyjskiej

Saudyjscy strażnicy graniczni zostali oskarżeni o zabicie setek migrantów, głównie Etiopczyków, między innymi przy użyciu artylerii — poinformował w poniedziałek dziennik "The Guardian", powołując się na raport organizacji ochrony praw człowieka Human Rights Watch (HRW) z siedzibą w USA. W raporcie czytamy m.in., że strażnicy strzelali z bliskiej odległości do osób zatrzymanych po przekroczeniu granicy. Funkcjonariusze straży kazali ocalałym wybierać kończynę, w którą mieli zostać postrzeleni.

Masowe zabójstwa migrantów na granicy Arabii Saudyjskiejhttps://wiadomosci.onet.pl/swiat/koszmar-na-granicy-arabii-saudyjskiej-z-dzial-strzelano-do-kobiet-i-dzieci/55h8kc4Open linkView original on szmer.info
8