Spyke

Replies

kurdi

Comment on

Rożawa: Tureckie bombardowanie przedmieść miasta Sirin

Ta mapa nie przedstawia Rożawy, tylko teren Demokratycznej Autonomicznej Administracji Północno-Wschodniej Syrii.

to jest mapa Rożawy

A to jest mapa DAAPWS z 2018

Większość terenu DAAPWS, który w zdjęciu to tego posta jest opisany jako tereny Rożawy, to tereny zamieszkiwane od setek lat przez ludność Arabską, a nie zamieszkiwane nigdy przez ludność Kurdyjską.

Wspieram Kurdów i Kurdyjki z całego serca i na wielu frontach, ale nie zapominajmy też o tym, że nie tylko oni tam mieszkają i tworzą rewolucję.

https://rewolucjabw.noblogs.org/post/2025/01/09/dlaczego-pws/

Comment on

List z Rożawy do polskich chłopaków (i nie tylko)

Reply in thread

Mówienie, że obie strony mają się nauczyć postępować lepiej, gdy jedna z nich ma zupełnie inną pozycje społeczną, możliwości, przywileje - jest niezrozumieniem tego, czym jest opresja i jaka jest odpowiedzialność tej strony, która tę opresję stosuje wobec tych osób, które jej doświadczają. Jednym z problemów patriarchatu jest to, że mężczyznom się wydaje, że muszą być nieomylni. A już napewno żadna baba nie będzie im mówić, jak powinni mysleć czy działać. Ani żaden facet, który słucha bab (tutaj: jineolji). Samoorganizacja kobiet ma bardzo długą tradycję, wielotysiącletnią, pewnie zaczęła się wraz z patriarchatem. To nie jest idea jineoloji, tylko zupełnie intuicyjne działanie w sytuacji opresji i niesprawiedliwości, żeby się przed nimi bronić.

To czego mężczyźni muszą się nauczyć, żeby móc pracować z własnym patriarchatem, to pokora i otwartość na głosy innych płci, które mają w tym systemie pod górkę.

Kobiety i pewnie osoby wszystkich połci też nie lubią, żeby do nich mówić z pozycji autorytetu, bo tym autorytetem w naszym doświadczeniu zawsze jest jakiś typ. I też bywają drażliwe. Tylko że w świecie patriarchalnym nikt się nie przejmuje tym, czy i dlaczego kobieta jest drażliwa. Kobieta jest z definicji drażliwa, bo jest głupia, leniwa, złośliwa czy co tam jeszcze.

I najciekawsze jest to, że piszesz o deeskalacji konfliktu. Jakiego konfliktu? Konfliktu który wynika z tego, że jakiś koleś mówi kobietom i osobom o kobiecym doświadczeniu, jak się mają organizować i je obraża z tego powodu? To nie jest konflikt, to jest atak - jednostronny - przeprowadzony przez osobę z przywilejem która chce utrzymać ten przywilej decydowania o tym, co kobiety moga a czego nie mogą robić.

W deeskalacji konfliktu najbardziej by pomogło, gdyby inni kolesie wzięli go na bok i powiedzieli mu, żeby się przestał kompromitować, powtarzając prawicowe argumenty na lewicowych i rzekomo anarchistycznych forach. I żeby się doszkolił z teorii feministycznch, bo to już naprawdę wstyd takie farmazony wypisawac. To nie są lata 80te, tylko 40 lat później. Jeśli rozumieją to na Bliskim Wschodzie, to może i my w Polsce się doczekamy jakiegoś postępu w tym temacie?

Comment on

Czy Kurdyjski Ruch Rewolucyjny wspiera Izrael?

Dla niewtajemniczonych. Ten tekst dotyczy rewolucyjmego ruchu kurdyjskiego, związanego z PKK i Rewolucją w Północno-Wschodniej Syrii, znanej też jako Rożawa, która jest projektem konfederalistycznym, demokratycznym, pro-kobiecym i antykapitalistycznym, atakowanym przez Turcję od momentu swojego powstania.

Ten tekst NIE dotyczy Kudyjskiego Regionu autonomicznego w Iraku, skrót angielski KRG, który jest projektem wrogim Rewolucji w PWS oraz PKK. KRG współpracuje z Turcją w atakowaniu Rewolucji i PKK i od wielu lat współpracuje z Izraelem. KRG jest projektem nacjonalistycznym, klanowym, kapitalistycznym i patriarchalnym.

kurdi

Comment on

ONZ zaniepokojona potencjalną operacją Turcji w Rożawie

Reply in thread

Dziennikarze na Zachodzie piszą zgodnie z linią państw Zachodu. W ten sposób mają wpływ na kształtowanie opinii społecznej, która z kolei wywiera nacisk na te same rządy, które tą linię stworzyły. I tak, na miejscu ludzie czytają Zachodnie media i zależy im na tym, żeby mieć odpowiednią narrację.

Palestyńczycy nie mają powodu do tego, żeby mieć uprzedzenia do Kurdów. Zwłaszcza do kurdyjskiego ruchu rewolucyjnego, który się z nimi bratał od samego początku. Ramię w ramię się szkolili, walczyli i ginęli w Dolinie Bekki. Do tej pory oświadczenia ruchu kurdyjskiego odnośnie ataków Izraela są w 100% potępiające dla Izraela i popierające prawa Palestyńczyków do walki.

Rozgrywanie mniejszości przez Turcję i Izrael jest obrzydliwe i służy właśnie zdystansowaniu się ruchów antykolonialnych do siebie. Jeśli ktoś może mieć komuś coś za złe, to raczej Kurdowie. Turcja na zajętym przez siebie terenie Afrin osadza Palestyńskich uchodźców. A palestyńskie firmy budują osiedla na ruinach kurdyjskich wiosek. Jak Izrael w Palestynie. To naprawdę powód do wstydu.

To bardzo smutne, że Palestyńczycy czytają Turecką propagandę. Gdyby Turcja chciała im pomóc, jako druga armia świata mogłaby poważnie zagrozić Izraelowi, ale Turcja niczego takiego nie chce przecież. Tak jak Izrael nie wspiera wcale teraz Kurdów, tylko jeszcze bardziej ich izoluje w świecie arabskim.

Jakoś lud europejski nie ma problemu ze wspieraniem sprawy Palestyńskiej, chociaż trudno powiedzieć, żeby Palestyńczycy nie byli Arabami. Nie, moim zdaniem nie chodzi o to, że Kurdowie są bardziej biali, tylko że zdominowali syryjską narrację i lewicową wyobraźnię. Rewolucja w Syrii w 2011 roku miała wiele bardzo inspirujących elementów, ale my często w ogóle o tym nie wiemy. Tu jest ciekawy artykuł o tym, jak wybiórczo lewica zachodu wspiera walki wyzwoleńczne na Bliskim Wschodzie: https://interstices-fajawat.org/western-leftist-comrades-you-failed-your-arab-fellows/

I tutaj ciekawostka mało znana - syryjski anarchista Omar Aziz, zabity przez reżim Assada, inspirator rad ludowych w czasie rewolucji (tej ogólno-syryjskiej): https://rememberomaraziz.net/

Comment on

List z Rożawy do polskich chłopaków (i nie tylko)

Reply in thread

Kategoria: "kobiety+" jest kategorią otwartą dla tych osób, które chcą w niej być. oprócz cis mężczyzn. Tzn. że jeśli nie czujesz się częścią tej kategorii to nie musisz nią być. Ale jeśli chcesz, to możesz. Chodzi o nie wykluczanie, a nie o narzucanie. Znam osoby trans-męskie, które się organizują w grupach kobiety+ lub jak to nazywają na zachodzie FLINTA, i takie, które wolą się organizować w grupach cis-męskich, jeśli jest akurat propozycja takiego podziału, np. w warsztatach dotyczących patriarchatu. Doświadczenie osób trans jest wyjątkowo cenne dla nas wszystkich, bo osoby trans często mają za sobą doświadczenie tego, jak społeczne oczekiwania i trening osób postrzeganych jako któraś płeć zmienia się wraz z tranzycją.

Najlepiej byłoby znaleźć lepszą nazwę niż kobiety+. np. spolszczając FLINTA na KLINTA. Ale wtedy to jest termin, które rozumiemy tylko my w naszym środowisku. Nie mam lepszych pomysłów, ale może ktoś inny ma. W tym określeniu, czy w tej grupie, chodzi o połączenie osób, które doświadczają opresji ze strony dominującego systemu, w tym konekście systemu patriarchalnego, który wszystkie osoby nie dość cis-męskie (z czyjejś perspektywy) wrzuca do worka: gorsza płeć. Zanim przywróciłyśmy naszą wiedzę o tym, że istnieją i zawsze istniały więcej niż 2 płci, przez stulecia tą gorszą płcią były tylko kobiety i do nich porównywało się osoby, które odstawały od męskiej cis-hetero-normy. "Nie bądź jak baba" "Zniewieściały mężczyzna" i inne bardziej wulgarne których nie będę przywoływać. Teraz tą gorszą płcią są wszystkie płcie, które system odróżnia od cis-męskich. Mamy wspólnego wroga i wspólne, choć nie identyczne, doświadczenie opresji. Możemy się wspónie organizować, żeby ten system obalić, bo on jest opresyjny również dla cis-mężczyzn, nawet jeśli daje im wiele przywilejów. Ale z przywilejów trudno jest rezygnować, trudno jest je zauważyć i trudno jest się do nich przynać, i to odróżnia doświadczenia i rozumienie opresji patrairchalnej przez osoby, które tych przywilejów nie mają, od tych, które je mają.

radar

Comment on

Demonstracja: Syria jest kobietą. Solidarnie w walce z imperializmem i fundamentalizmem, Warszawa 18.01

Przed demo jest też spotkanie folkowego chóru rewolucyjnego, który chce występować na demonstracji.

https://szmer.info/post/5688874

biały śpiew Czarny Chór

Zapraszamy na spotkanie inicjujące folkowy chór rewolucyjny.

Warszawa, Ada Puławska, 18 stycznia 2024, 10.00 (sala lekcyjna)

Chcemy śpiewać i rewolucjonizować słowiańskie pieśni na krzyku (białym głosem), ale również rewolucyjne pieśni arabskie, kurdyjskie, i z innych kultur. Chcemy zainicjować kulturę rewolucyjnego śpiewu na marszach, protestach i demonstracjach. Nie jesteśmy profesjonalnymi śpiewaczkami i wierzymy, że rewolucyjny i tradycyjny śpiew są dla wszystkich.

Zapraszamy osoby, które mogą równocześnie przyjść na próbę i wystąpić na demonstracji.

Spotkanie odbędzie sie jeśli zgłosi się co najmniej 5 osób.

radar

Comment on

biały śpiew Czarny Chór

Reply in thread

Ale Palestyńczycy w Polsce nie chcą przyjść na demo w sprawie Syrii, bo będzie też w sprawie Kurdów.. A osoby wspierające ruch palestyński też nie wiedzą, co o tym myśleć i na wszeli wypadek też nie przyjdą. Nie wiem czy widziałxś ale nie było do tej pory ani jednej demonstracji w obronie rewolucji w Północno-Wschodniej Syrii w całej Polsce. Ruch wsparcia dla tej rewolucji w Polsce jest naprawdę mały a izolowanie go od innych ruchów mu na pewno nie pomoże. gamoń z polski robi krecią robotę, zabijając internacjonalizm w zarodku.

kurdi

Comment on

ONZ zaniepokojona potencjalną operacją Turcji w Rożawie

Reply in thread

Jasne, Turcja będzie mówiła, co będzie chciała. Ale nie tylko Turcja ciśnie tą narrację. W ten sposób mówią całe zachodnie media. Zachodnie osoby, które wspierają tę rewolucję. I to wywołuje rozłam między ruchami, które powinny pracować ramię w ramię. Pokazywanie rewolucji w PWS jako kurdyjskiej, izoluje ją. Od otaczających ją krajów arabskich. Od ruchu poparcia Palestyny. Od własnych jej mieszkańców, z których większość nie jest Kurdami. Dzisiaj rozmawiałam z przyjacielem (Kurdem) z PWS. Opowiadał mi, że śledzi wiadomości na kanałach syryjskiej opozycji i że trwa tam nagonka na rewolucję jako właśnie zdominowaną przez Kurdów. I mówi mi: "Przecież sama wiesz, ilu jest Arabów w SDF, więcej niż Kurdów. Widziałaś, że Arabowie są zaangażowani w rewolucję, ilu ich poległo dla rewolucji..." I tak, ja wiem, ale Syryjczycy na zachód od Eufratu nie widzieli i słuchają tego, co mówi Turecka propaganda. Tak samo Palestyńczycy i pewnie duża część świata arabskiego. A Europejskie aktywistki w źle zrozumianej solidarności z ruchem kurdyjskim, też podkreślają, że tylko Kurdowie cierpią i że tylko o nich powinniśmy mówić i pamiętać. Będzie demo w warszawie (https://szmer.info/post/5641866), fajnie gdyby przyszli na nie też Palestyńczycy, bo walka ludzi tego regionu z reżimami, które ich ciemiężą, to (IMHO) ta sama walka. Ale Palestyńczycy w Polsce - okazało się - też czytają Turecką propagandę i powtarzają nie potwierdzone nigdzie brednie, że SDF to mordercy. Tak samo Syryjscy uchodźcy (a demonstracja jest pro-syryjska). Taka izolacja osłabia, a nie wzmacnia, nasze ruchy i jest na rękę tylko rządom i imperiom.

radar

Comment on

biały śpiew Czarny Chór

Reply in thread

Nie żebym chciała kopać leżącego, ale lansując swoje poglądy jako zbieżne z tymi ruchu kurdyjskiego - szkodzisz sprawie kurdyjskiej i rewolucji w Północno-Wschodniej Syrii. Ruch kurdyjski zawsze wspierał Palestynę. Liczę na to, że nie robisz tego cynicznie, tylko rzeczywiście nie rozumiesz, tak więc doedukuj się i przestań szkodzić rewolucji: https://rewolucjabw.noblogs.org/post/2025/01/16/kurdowie-a-izrael-cz1/

kurdi

Comment on

ONZ zaniepokojona potencjalną operacją Turcji w Rożawie

Reply in thread

bardzo się cieszę, że dotarłam choć do jednej osoby :)

pisanie o Kurdach, a potem o Kurdach i Izraelu - to niestety zabójcze dla rewolucji w PWS i solidarności z nią tutaj.

W polsce działa przedstawiceilstwo KRG (Kurdyjski Region Autonomiczny w Iraku) - KRG jest wrogie rewolucji, PKK i pro-Izraelskie i też współpracuje z Turcją. Myślę, że z tego może wynikać ten przechył. Oraz oczywiście szerzenie ideologii nacjonalistycznej (Kurdowie a nie jakiś tam konfederalizm) i lansowanie Izraela jako obrońcy ludów przez media głównego nurtu jest bardziej zgodne z ich misją

kurdi

Comment on

Urzędnicy Rożawy i Niemiec spotykają się w Berlinie aby omówić sytuację w północno wschodniej Syrii.

Hej, Antifa Jaworzno, doceniam naprawdę Wasze zaangażowanie w kwestie rewolucji w Północno-Wschodniej Syrii i to, jak dużo wysiłku wkładacie teraz w tłumaczenei tekstów i nagłaśnianie sytuacji - świetna robota!

Ale chcę się podzielić kilkoma uwagami. Rozumiem, że tłumaczycie artykuły i używacie określeń, które się w nich znajdują. Być może zdajecie sobie sprawę a być może nie, że strony, których używacie, są mocno związane z ruchem kurdyjskim i przez to propagandowe. To znaczy, że wszystkie używają określonego języka i mają określoną narrację. Nie przeczytacie tam informacji, które są krytyczne wobec Adminisracji PWS. Np. informacje o protestach społecznych na tle ekonomicznym są często porzedstawiane jako ustawione przez wrogie rewolucji siły itp. To nie znaczy, że nie należy ich czytać czy tłumaczyć - sama tez z nich korzystam, ale trzeba mieć tego świadomość i dywersyfikować źródła informacji.

Ruch kurdyjski na Bliskim Wschodzie i w Europie przedstawia zawsze rewolucję jako kurdyjską, prowadzoną przez Kurdów itd. Ten kurdo-centryzm nie sprzyja rewolucjonizacji ludności ani szerzenia zrozumienia dla tej rewolucji za granicami PWS ani nawet wewnątrz Syrii. Np. demokratyczny rewolucyjny ruch syryjski, który odbudowuje się teraz po upadku reżimu, dystansuje się wobec rewolucji właśnie z powodu jej jednostronności. Tak samo Turcja atakuje rewolucję, twierdząc, że ludność tego terenu jest ciemiężona przez Kurdów z PKK i należy ją wyzwolić. Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona i de facto np. ludność arabska i inne grupy są bardzo mocno zaangażowane w budowanie i obronę tej rewolucji. Ale jest też dużo oporu, bo społeczeństwo jest w dużej mierze konserwatywne (jak większość społeczeństw). Nie pomagamy rewolucji, twierdząc, że de facto daje ona miejsce dla jednej tylko grupy i realizuje tylko jej aspiracje (nawet wielu syryjskich Kurdów ma problem z ideami rewolucji). Więcej możecie o tym przeczytać później i przemyśleć swoją strategię komunikacji na ten temat (jeśli chcecie) tutaj: https://rewolucjabw.noblogs.org/post/2025/01/09/dlaczego-pws/

Nie ma też czegoś takiego jak urzędnicy Rożawy. Rożawa jest nazwą używaną przez Kurdów do określenia terenów zamieszkanych przez nich w Syrii. Nawet te tereny nie są zamieszkiwane wyłącznie przez Kurdów i do tego stanowią tylko malłą część terenu objętego rewolucją. Sama rewolucja i jej administracja noszą nazwę Demokratyczna Autonomiczna Administracja Północno-Wschodniej Syrii. To jest nazwa wybrana demokratycznie przez ludność zamieszkującą te tereny i zapisana w Kontrakcie Społecznym, który powstał po bardzo szerokich konsultacjach.

Pisząc też o SDF jako siłach kurdyjskich, znowu powielamy pewien mit. SDF to organizacja parasolowa, na którą skada się mnóstwo różnych grup wojskowych. Syriacy, Ormianie, Turecka lewica, oraz liczne grupy arabskie mają swoje własne bataliony i oddziały, tworzą też rady konkretnych kantonów. Około 70% tych sił stanowią osoby pochodzenia innego niż kurdyjskie. I np. w Minbic, o którym dużo się ostatnio pisze, radę wojskową tworzą oddziały arabskie i turkmeńskie. Tak samo ludność, która tam ginie, jest ludnością arabską i turkmeńską. Nazywanie tych terenów Rożawą nawet historycznie nie ma sensu, bo one nigdy nie były częścią Kurdystanu.

Tak samo mówienie: SDF, YPG i YPJ to jak mówienie: Wojsko Polskie, Druga Dywizja i Trzeci Batalion. YPG i YPJ są częścią SDF, a nie jakimś osobnym bytem, i tak samo nie ma tam już większości kurdyjskiej. Większość osób, które umierają teraz w DAAPWS to Arabowie i Arabki i powinniśmy wziąć to sobie do serca i nie skazywać ich na medialny niebyt ze wzdlędu na nie do końca przemyślaną solidarność. Bądźmy solidarne z wszystkimi grupami budującymi tę rewolucję.

kurdi

Comment on

ONZ zaniepokojona potencjalną operacją Turcji w Rożawie

To jest dokładnie przyczyna, dla której warto też nie nazywać tej rewolucji Rożawą oraz "prowadzoną przez Kurdów" (tak jak zresztą ludzie na miejscu nie mówią, nie mam tu na myśli mediów propagandowych, ale to, jak o rewolucji i Administracji mówią osoby, które w niej pracują). Żeby Turcja przestała twierdzić, że Kurdowie stoją za wszystkim, wszystko kontrolują i że jest to zaplecze dla PKK.

kurdi

Comment on

Come to Rojava ///

Jeśli ktoś wybiera się do Północno-Wschodniej Syrii to z całą pewnością nie polecam Komuny Międzynarodowej. Nie jest to bezpieczne miejsce przede wszystkim dla osób LGBTQ+. Ale w ogóle (jak cała młodzieżówka) jest nastawione na rekrutację i poglądowo bardzo konserwatywne. Młodzieżówka jest najbardziej dogmatyczną częścią ruchu (są autonomiczni, tak jak Ruch Kobiecy), a ten dogmatyzm jest strawny głównie dla osób z Niemiec (i też głównie te osoby dołączają do Partii). Z moich doświadczeń wynika, że osoby z krajów słowiańskich nie odnajdują się dobrze w tego rodzaju zamordyzmie, tak samo zresztą jak osoby z południa europy i globalnego południa.

Jeśli ktoś chciał/a/by tam wyjechać, jest dużo możliwości w pracach medialnych (Rojava Information Center), ruchu kobiecym (Kongra Star, jineoloji - Instytut Andrei Wolf , Wioska Kobiet Jinwar), w szkołach i na uniwersytecie (np nauka angielskiego jest zawsze mile widziana). Również osoby z wykształceniem medycznym lub inżynierskim mogą tam znaleźć sensowne zajęcie. Można też robić dużo innych rzeczy, ale trzeba znać język, najlepiej arabski, co najmniej kurmanci.

Wyjazd do YPG/YPJ moim zdaniem jest mało sensowny w czasie ofensywy, dlatego że bez wcześniejszego doświadczenia i treningu takie osoby będą raczej zagrożeniem dla towarzyszek niż pomocą. Osoby które jadą do formacji wojskowych często też wcale nie mają kontaktu ze społeczeństwem i wracają nie poznawszy rewolucji, poza jej propagandową wersją. A jet tam dużo ciekawszych rzeczy, z których można się dużo nauczyć.

kurdi

Comment on

Rojava to nasza przyszłość – budowanie alternatywy w środku kryzysu ekologicznego

Reply in thread

Droga do pokonania jest bardzo daleka. Ale tak jak tu piszą, nie da się stworzyć ekologicznych rozwiązań w czasie wojny. Turcja bardzo skutecznie to uniemożliwia. Nawet energia słoneczna, która byłaby tam idealnym rozwiązaniem, jest niemożliwa do wykorzystania na większą skalę ze względu na działania Turcji i innych wrogich sił otaczających tereny rewolucji. Turcja bombarduje nieustająco elektrownie i zakłady produkcji, cały teren objęty jest embargo, wszystkie części trzeba szmuglować i są przez to bardzo drogie. A gdyby nawet powstała mimo tego farma słoneczna, to Turcja ją po prostu zniszczy w jednym nalocie. Wspierając krytycznie rewolucję, miejmy to wszystko na uwadze. Ale za to sam fakt, że rewolucja ma takie założenia, które nie pasują do modelu kapitalistycznego, sprawia, że np. państwa Zachodu nie rozpoznały jej do tej pory, chociaż jest niby ich strategicznym partnerem w walce z ISIS i jedyną prawdziwie demokratyczną i pro-kobiecą siłą w regionie. Za to wszyscy spieszą dogadywać się z HTS - bo oni nie mają właśnie problemów z kapitalizmem. I dlatego być może ta rewolucja nigdy nie zostanie rozpoznana przez Zachód, bo nie będzie sprzyjać ich interesom, grabieży zasobów, dzikiemu kapitalizmowi. My też musimy wziąć na siebie jakąś odpowiedzialność i zastanowić się, jak możemy wspierać tę rewolucję, żeby w końcu miała warunki do tego, żeby swoje postulaty ekologiczne na poważnie realizować. Plus, rewolucja to naprawdę długi proces zmiany społeczeństwa (można też oczywiście robić to jak Mao, ale nie przynosi to raczej więcej wolności). Znajoma osoba pracująca z Zapatystami śmieje się z europejczyków, że mamy taką krótką perspektywę czasową. Chcemy zmiany natychmiast. A np. Zapatyści mają perspektywę 500 lat. Może zmiana nie przyjdzie w czasie naszego życia, ale to nie znaczy, że nie musimy już teraz zacząć na nią pracować.