Pył drogowy w centrum Warszawy ma wysokie stężenie substancji rakotwórczych - jazda w maskach?
Niby mam jakąś maskę antysmogową, ale nie specjalnie w tym jeździłem. Podlinkowany materiał trochę mnie do tego motywuje, bryłki ędę musiał doczytać, czy w ogóle wyłapuje cząsteczki na tym poziomie...
https://dzienniknaukowy.pl/pyl-drogowy-w-centrum-warszawy-ma-wysokie-stezenie-substancji-rakotworczychOpen linkView original on szmer.info
A najlepsze jest to, ze (zgodnie z badaniami) najwiecej spalin wdychaja sami kierowcy. Potem piesi, potem rowerzyści. Jednocześnie płuca rowerzystów oczyszczają się najszybciej. Wiec zapewne warto jeździć w masce, ale przynajmniej można się pod nią śmiać, że kierowca mijanego właśnie tkwiącego w korku samochodu i tak umrze na raka szybciej.
Tu filmik, który fajnie pokazuje to, o czym napisałam (informacje, nie rowerzystę śmiejącego się z raka) www.youtube.com/watch?v=0-nGqqBykHo
Nie tylko na raka, bo nawet gdyby rowerzyści wdychali tyle samo, to jednak ruch to zdrowie, a road rage wręcz przeciwnie.