Rysiek Petru na kasie w biedronce. Co o tym sądzicie?
Co wasze lewicowe serduszka myślą o ty co Rysiek robi w biedrze?
Niżej mój komentarz, ale najpierw jeśli możecie to dodajcie w komentarzu własną opinię zanim moją przeczytacie. ::: spoiler spoiler Wiadomo, jest to szopka. Gość ani nie jest chronicznie przemęczony tą pracą, ani nie żyje w stresie że od tej pracy zależy jego przeżycie, bo rachunki same się nie zapłacą, a często pracownicy na utrzymaniu mają nie tylko siebie ale i rodziny.
Wiadomo że Rysiek nie doświadczy tego czego doświadcza normalny pracownik biedry czy innego supermarketu. Nikt na niego nie podniesie głosu, zawsze będzie ktoś do pomocy, sklep pewnie wcześniej był wysprzątany i ktoś kompetentny został wysłany by doglądać Ryśka.
Z drugiej strony, dawno w ogóle nie było tak viralowej akcji która mówiłaby o losie zwykłych pracowników, która zwracałaby uwagę na pracę szeregowych robotników. Jest to praca po prostu ciężka, niskopłatna, bez większej możliwości rozwoju. Natomiast Rysiek poszedł do biedry by udowodnić innym, że praca w wigilię to nic złego i to powinien być normalny dzień pracujący. Całe założenie jest skrzywieniem rzeczywistości i pokazaniem że w sumie to nic takiego jebać 8 godzin w wigilię (jak to ktoś napisał w internetach, ciekawe czy po wszystkim Rysiu wrócił do domu i musiał spędzić kolejne parę godzin przygotowując kolację, tak jak sporo osób pracujących tego dnia). ::: Memik na rozwezelenie:
10 replies
Pewnie pierwsze uczciwie przepracowane dni dni jego życia...
Kiedyś czytałem, że można było sobie wykupić pobyt 24h w więzieniu, żeby "poczuć jak to jest". ;)
Wiem że na kopalniach często jest opcja dla turystów z trasą górniczą, gdzie można poczuć się jak górnik. To może z więzieniem być podobnie.
Hej, osobiście bardziej identyfikuję się z Myślą Stricte Wolnościową (gdzie przestrzeń na Lewicowość istnieje – jako Twardy Proponent UBI/Nordic-style Welfare State = mentalność "dej!", też w wielkiej mierze realizuję – lecz nie jest obowiązkowa), czytam fenomen w kategoriach miksu:
Myślę że 90% Polski ma na ten temat dość jednoznaczną opinię. Rysiu to pajac.
Prawdziwa klasa robotnicza ciężko pracuje przed świętami, by inni mogli zrobić zakupy i miło spędzić czas, a banda wścibskich dziennikarzy bez pytania pojawia się z kamerami. Utrudniają pracę ciężko pracującemu fizycznie starszemu mężczyźnie. PKB rośnie, wszystko powinno być git. A potem internauci mu dokuczają. To nie ludzie - to wilki.
Dla mnie to manewr mający pokazać, że trzeba zapierdalać bo gospodarka coś tam, coś tam. Moim zdaniem w wywiadzie dla Onetu powiedział wszystko, co tą akcją zamierzał przekazać.
Podzielisz się linkiem do tego wywiadu?
Proszę: https://www.youtube.com/watch?v=cvHeKBlK-w4
Mam nadzieję że dobrze się ubawił tym cosplayem, bo pracą nie potrafię tego nazwać. Wzięcie zlecenia na jeden dzień, nawet w wigilię nijak się ma do funkcjonowania w nieustannym przymusie ekonomicznym. Zwłaszcza że tą ustawka zbija polityczny kapitał nieproporcjonalny do tego co wypracowuje przeciętna osoba wykonująca takie same zadania. Jednym słowem niezwykle szkodliwy pajac