Reuters: Inwazja wojsk Syrii na Rojavę za przyzwoleniem USA i Izraela
"Szybkie przejęcie przez rząd Syrii terytorium, od dawna będącego w posiadaniu Syryjskich Sił Demokratycznych, dowodzonych przez Kurdów, nastąpiło podczas serii spotkań o wysokiej stawce w Damaszku, Paryżu i Iraku na początku tego miesiąca, poinformowało Reutersa dziewięć źródeł poinformowanych o tych zamkniętych szczytach. Relacje, wcześniej niepublikowane i udostępniane pod warunkiem zachowania anonimowości, pokazują, że Stany Zjednoczone nie stanęły na przeszkodzie operacji, która radykalnie zmieniła równowagę sił w Syrii, kosztem dawnego sojusznika. (...) Następnego dnia delegacja syryjska udała się do Paryża na rozmowy z Izraelem, prowadzone pod auspicjami USA, w sprawie paktu bezpieczeństwa. Syryjscy urzędnicy oskarżyli Izrael o wspieranie SDF i w Paryżu pilnie zaapelowali do izraelskich urzędników o zaprzestanie namawiania Kurdów do opóźniania integracji, poinformowały dwa syryjskie źródła poinformowane o spotkaniu. Podczas pobytu w Syrii syryjscy urzędnicy zasugerowali przeprowadzenie ograniczonej operacji w celu odzyskania części terytoriów kontrolowanych przez SDF i nie otrzymali żadnych sprzeciwów, poinformowało inne syryjskie źródło poinformowane w tej sprawie."
A jeszcze wczoraj rożni "eksperci od Rojavy" przekonywali, że trzeba popierać Izrael, bo to jest sojusznik Kurdów...
No replies yet