Trylogia marsiańska to dla mnie modelowe sci-fy ze świetnym spinem politycznym. Na pewno wszedł mi najlepiej, nawet mimo czasami ciągnących się opisów geomorfologii planety mogących konkurować z opisami przyrody z lektur szkolnych. Z resztą... faktycznie różnie, ale dalej go cenię.
2 replies
Szczerze mówiąc to poza trylogią czerwonego marsa to nie specjalnie lubie jego twórczość
Trylogia marsiańska to dla mnie modelowe sci-fy ze świetnym spinem politycznym. Na pewno wszedł mi najlepiej, nawet mimo czasami ciągnących się opisów geomorfologii planety mogących konkurować z opisami przyrody z lektur szkolnych. Z resztą... faktycznie różnie, ale dalej go cenię.